~Lil~
-Lili s艂uchaj ...j-a ..ja b臋d臋 musia艂 wyjecha膰 ...- oznajmi艂 ojciec z 偶alem.
-Co ?!! - z wra偶enia a偶 zad艂awi艂am si臋 jedzeniem - Jak ty to sobie wyobra偶asz i wogle z kim ja zostan臋 ?! Mo偶e mi nia艅ke wynajmiesz ?! - krzykn臋艂am.
-Skarbie pos艂uchaj ja nie mam wyj艣cia , dosta艂em zlecenie. Przyjedzie tu tw贸j brat- Zac.
Czy tylko mi zdaje si臋 to chore ?! Chryste Panie .. , Zac ?! Przecie偶 to nieodpowiedzialny i zarozumia艂y ju偶 pe艂noletni gnojek...
-Tato Zac ? Przecie偶 on ... On nie poradzi sobie. Nie ma innego wyj艣cia ?- zapyta艂am chyba niepotrzebnie , bo zna艂am odpowied藕..
-Lili jeste艣 du偶膮 dziewczynk膮 - mrukn膮艂 wstaj膮c z krzes艂a i rozk艂adaj膮c r臋ce w moj膮 strone - poradzisz sobie.
-Wiem , wiem ...ale obiecaj , 偶e codziennie b臋dziesz dzwoni艂 ok ? - czu艂am si臋 jak ma艂a dziewczynka , kt贸ra zaraz wybuchnie niewyobra偶alnie du偶ym p艂aczem.
-Obiecuje kwiatuszku - wypowiedzia艂 te s艂owa odchylaj膮c si臋 troszk臋 , aby spojrze膰 mi w oczy.
Reszt臋 dnia sp臋dzi艂am w swoim pokoju , jako艣 nie mia艂am ochoty na OSTATNIE wsp贸lne ogl膮danie film贸w , czy tam innych rzeczy na , kt贸re tato nalega艂... Zac mia艂 przyjecha膰 rano , aby si臋 zameldowa膰 i takie tam ..
Nie mog艂am sobie wyobrazi膰 niczego wiedzia艂am tylko , 偶e b臋dzie ci臋偶ko.
Ca艂膮 noc my艣la艂am , jak si臋 nam u艂o偶y ? , a mo偶e Zac si臋 zmieni艂 ?... My艣la艂am o wszystkim , przez co praktycznie nie spa艂am ca艂a noc.
Gdy wsta艂am by艂a 12:00. Nic dziwnego , gdy nie 艣pi si臋 tylko my艣li.
Wykona艂am wszystkie poranne czynno艣ci i ubra艂am si臋.
Nast臋pnie zesz艂am na d贸艂. W kuchni sta艂 juz u艣miechni臋ty tato z 艣nia... Obiadem.
-Jak si臋 spa艂o 艣pi膮ca kr贸lewno ? - zapyta艂 z dokucznilwym u艣mieszkiem.
-Aa powiem , 偶e niewygodnie - odpowiedzia艂am - co艣 mnie tak dra偶ni艂o pod materacem. Oboje wybuchn臋li艣my 艣miechem.
-No dobra koniec , jedz bo wystygnie - wskaza艂 na talerz z cieplutkim jedzeniem, a sam poszed艂 ko艅czy膰 pakowanie.
Plan dnia by艂 prosty. Za godzin臋 musieli艣my by膰 ju偶 na lotnisku , po drodze musz臋 wst膮pi膰 po zakupy na najbli偶szy tydzie艅 , a potem postanowi艂am zaprosi膰 Nat na nocowanko.
Wszystko posz艂o zgodnie , tak jak my艣la艂am. Wy艣ciska艂am tat臋 na po偶egnanie , zrobi艂am zakupy i zadzwoni艂am po przyjaci贸艂k臋. Jednej rzeczy , dok艂adnie osoby brakowa艂o ... Mojego brata.
~Nataly~
Obudzi艂y mnie promienie s艂o艅ca , przebijaj膮ce si臋 przez okno. By艂a pi臋kna pogoda i godzina 10:30. Jak co rano ubra艂am si臋 , umy艂am , za艂o偶y艂am delikatny makija偶 i zjadlam 艣niadanie. Dalej nie wiedzia艂am co robi膰 , Charlie mia艂 dzi艣 z Leo nagrywki w studio. Usiad艂am na kanapie i czeka艂am na cud. Nie wiem ile czasu min臋艂o , ale w pewnym momencie zadzwoni艂 telefon. Najwyra藕niej ju偶 kto艣 u艂o偶y艂 m贸j dzie艅 , bo dowiedzia艂am si臋 , 偶e mam nocowa膰 u Lil. Po sko艅czonej rozmowie pobieg艂am do pokoju i spakowa艂am wszystkie potrzebne rzeczy. Zesz艂am na d贸艂 i napisa艂am kartk臋 z wiadomo艣ci膮 do mamy , 偶eby si臋 nie martwi艂a , a nast臋pnie wysz艂am z domu.
~Lil~
Po sko艅czonej rozmowie z przyjaci贸艂k膮 posz艂am przygotowa膰 poduszki , koce , jedzenie. Nie obesz艂o si臋 bez film贸w , ulubionej muzyki i popcornu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak tam mordki ?? U mnie nie za dobrze ;(
Rozdzia艂 jest , mam nadziej臋 偶e si臋 podoba.
Jak z nast臋pnym nie wiem mo偶e niedziela\poniedzia艂ek.
Mi艂ego weekendu :D
-Lili s艂uchaj ...j-a ..ja b臋d臋 musia艂 wyjecha膰 ...- oznajmi艂 ojciec z 偶alem.
-Co ?!! - z wra偶enia a偶 zad艂awi艂am si臋 jedzeniem - Jak ty to sobie wyobra偶asz i wogle z kim ja zostan臋 ?! Mo偶e mi nia艅ke wynajmiesz ?! - krzykn臋艂am.
-Skarbie pos艂uchaj ja nie mam wyj艣cia , dosta艂em zlecenie. Przyjedzie tu tw贸j brat- Zac.
Czy tylko mi zdaje si臋 to chore ?! Chryste Panie .. , Zac ?! Przecie偶 to nieodpowiedzialny i zarozumia艂y ju偶 pe艂noletni gnojek...
-Tato Zac ? Przecie偶 on ... On nie poradzi sobie. Nie ma innego wyj艣cia ?- zapyta艂am chyba niepotrzebnie , bo zna艂am odpowied藕..
-Lili jeste艣 du偶膮 dziewczynk膮 - mrukn膮艂 wstaj膮c z krzes艂a i rozk艂adaj膮c r臋ce w moj膮 strone - poradzisz sobie.
-Wiem , wiem ...ale obiecaj , 偶e codziennie b臋dziesz dzwoni艂 ok ? - czu艂am si臋 jak ma艂a dziewczynka , kt贸ra zaraz wybuchnie niewyobra偶alnie du偶ym p艂aczem.
-Obiecuje kwiatuszku - wypowiedzia艂 te s艂owa odchylaj膮c si臋 troszk臋 , aby spojrze膰 mi w oczy.
Reszt臋 dnia sp臋dzi艂am w swoim pokoju , jako艣 nie mia艂am ochoty na OSTATNIE wsp贸lne ogl膮danie film贸w , czy tam innych rzeczy na , kt贸re tato nalega艂... Zac mia艂 przyjecha膰 rano , aby si臋 zameldowa膰 i takie tam ..
Nie mog艂am sobie wyobrazi膰 niczego wiedzia艂am tylko , 偶e b臋dzie ci臋偶ko.
Ca艂膮 noc my艣la艂am , jak si臋 nam u艂o偶y ? , a mo偶e Zac si臋 zmieni艂 ?... My艣la艂am o wszystkim , przez co praktycznie nie spa艂am ca艂a noc.
Gdy wsta艂am by艂a 12:00. Nic dziwnego , gdy nie 艣pi si臋 tylko my艣li.
Wykona艂am wszystkie poranne czynno艣ci i ubra艂am si臋.
Nast臋pnie zesz艂am na d贸艂. W kuchni sta艂 juz u艣miechni臋ty tato z 艣nia... Obiadem.
-Jak si臋 spa艂o 艣pi膮ca kr贸lewno ? - zapyta艂 z dokucznilwym u艣mieszkiem.
-Aa powiem , 偶e niewygodnie - odpowiedzia艂am - co艣 mnie tak dra偶ni艂o pod materacem. Oboje wybuchn臋li艣my 艣miechem.
-No dobra koniec , jedz bo wystygnie - wskaza艂 na talerz z cieplutkim jedzeniem, a sam poszed艂 ko艅czy膰 pakowanie.
Plan dnia by艂 prosty. Za godzin臋 musieli艣my by膰 ju偶 na lotnisku , po drodze musz臋 wst膮pi膰 po zakupy na najbli偶szy tydzie艅 , a potem postanowi艂am zaprosi膰 Nat na nocowanko.
Wszystko posz艂o zgodnie , tak jak my艣la艂am. Wy艣ciska艂am tat臋 na po偶egnanie , zrobi艂am zakupy i zadzwoni艂am po przyjaci贸艂k臋. Jednej rzeczy , dok艂adnie osoby brakowa艂o ... Mojego brata.
~Nataly~
Obudzi艂y mnie promienie s艂o艅ca , przebijaj膮ce si臋 przez okno. By艂a pi臋kna pogoda i godzina 10:30. Jak co rano ubra艂am si臋 , umy艂am , za艂o偶y艂am delikatny makija偶 i zjadlam 艣niadanie. Dalej nie wiedzia艂am co robi膰 , Charlie mia艂 dzi艣 z Leo nagrywki w studio. Usiad艂am na kanapie i czeka艂am na cud. Nie wiem ile czasu min臋艂o , ale w pewnym momencie zadzwoni艂 telefon. Najwyra藕niej ju偶 kto艣 u艂o偶y艂 m贸j dzie艅 , bo dowiedzia艂am si臋 , 偶e mam nocowa膰 u Lil. Po sko艅czonej rozmowie pobieg艂am do pokoju i spakowa艂am wszystkie potrzebne rzeczy. Zesz艂am na d贸艂 i napisa艂am kartk臋 z wiadomo艣ci膮 do mamy , 偶eby si臋 nie martwi艂a , a nast臋pnie wysz艂am z domu.
~Lil~
Po sko艅czonej rozmowie z przyjaci贸艂k膮 posz艂am przygotowa膰 poduszki , koce , jedzenie. Nie obesz艂o si臋 bez film贸w , ulubionej muzyki i popcornu.
~***~
W ko艅cu zrobi艂o si臋 ciemno na dworze. Obje za艂o偶yli艣my onesie. Ja szare z s贸wk膮 , a Nataly z niebieskim jednoro偶cem. 艁贸偶ko opl膮ta艂y艣my 艣wiate艂kami , Nat postanowi艂a , 偶e w jaki艣 spos贸b urz膮dzi kino domowe , a ja posz艂am na艂o偶y膰 lody do miseczek. W ko艅cu wszytko by艂o gotowe i mog艂y艣my zacz膮膰 ogl膮da膰 pokolei wszystkie nasze ulubione filmy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak tam mordki ?? U mnie nie za dobrze ;(
Rozdzia艂 jest , mam nadziej臋 偶e si臋 podoba.
Jak z nast臋pnym nie wiem mo偶e niedziela\poniedzia艂ek.
Mi艂ego weekendu :D

Czm taki kr贸tki ?? Mam zrobi膰 z buta wje偶d偶am do twojego domu i wbic ci do glowy ze rozdzialy maja byc dluzsze !! 馃槀馃槀馃槀馃槝
OdpowiedzUsu艅Haha馃槀
Usu艅